Przegrany awans w Byczynie

1
59
views

 

 

 

IV liga

Termy Ner Poddębice – Unia Skierniewice 0:1 (0:0)

Bramka: Krzysztof Wojciechowski 86

Termy Ner: Reszka – Filipiak (83′ Pabjańczyk), Bartos (73′ Zasada), Zimoń, Tarnowski (87′ Brochocki) – Przezak, Dynel, Solecki, Tonn – Stępień, Niedzielski.

Unia: Melon – Czaplarski, Wyszogrodzki, Wojciechowski, Łojszczyk – Pomianowski, Kowalczyk, Budka (65′ Kozieł), Jakóbiak (81′ Nierobisz) – Kolus, Bojańczyk (65′ Sabiłło).

W szlagierowym meczu rundy wiosennej w IV lidze łódzkiej Termy Ner Poddębice podejmowały Unię Skierniewice. Mecz zakończył się wygraną gości, a gola na parę minut przed końcem spotkania strzelił głową Krzysztof Wojciechowski. Wygrana sprawiła, że skierniewiczanie mogą powoli przyjmować gratulacje z okazji awansu do III ligi. Tylko jakiś kataklizm mógłby Unię pozbawić promocji.

Pierwsza połowa meczu była wyrównana, choć bliżej strzelenia gola byli miejscowi. W 25 minucie jeden z graczy Term Neru trafił w poprzeczkę. Unia odpowiedziała jakieś 10 minut później. Najpierw znakomitą okazje zmarnował Tomasz Kolus, a potem Patryk Pomianowski, który strzelał głową, ale piłka przeszła obok słupka.

W 50. minucie na przedpolu bramki Term Neru powstało potworne zamieszanie. Kolejno strzelali Michał Czaplarski, Patryk Pomianowski i Patryk Bojańczyk. Gol jednak nie padł. Za to w 67 minucie Maciej Wyszogrodzki, przez fanów Unii zwany Neymarem, popisał się mocnym strzałem. Minimalnie jednak niecelnym. Mecz rozstrzygnął się w 86 minucie, a gola głową strzelił Krzysztof Wojciechowski wykorzystując dośrodkowanie z rzutu rożnego.

źróło: lodzkifutbol.pl

 

pozostałe mecze:

Pilica Przedbórz 3:1 Ceramika Opoczno
Zawisza Pajęczno 0:1 Omega Kleszczów
Orkan Buczek 2:0 Warta Działoszyn
Termy Ner Poddębice 0:1 Unia Skierniewice
Zjednoczeni Stryków 1:0 Stal Niewiadów
Pelikan II Łowicz 3:0 Zjednoczeni Gmina Bełchatów
KS Paradyż 1:2 GKS II Bełchatów
MKP-Boruta Zgierz 1:4 LKS Kwiatkowice
Włókniarz Zelów 3:2 KS Sand Bus Kutno

tabela:

1 Unia Skierniewice 26 69 75 8 22 3 1
2 Termy Ner Poddębice 27 61 67 29 19 4 4
3 Warta Działoszyn 26 56 53 24 17 5 4
4 LKS Kwiatkowice 27 52 69 26 15 7 5
5 Włókniarz Zelów 27 50 55 45 16 2 9
6 Zjednoczeni Stryków 27 48 53 27 15 3 9
7 KS Paradyż 27 44 52 32 14 2 11
8 Omega Kleszczów 27 42 53 47 12 6 9
9 Stal Niewiadów 27 38 43 35 11 5 11
10 KS Sand Bus Kutno 27 36 72 38 10 6 11
11 Pelikan II Łowicz 27 35 46 39 10 5 12
12 MKP-Boruta Zgierz 27 33 55 53 9 6 12
13 GKS II Bełchatów 27 31 52 70 9 4 14
14 Orkan Buczek 27 30 45 48 8 6 13
15 Ceramika Opoczno 27 30 32 49 8 6 13
16 Pilica Przedbórz 27 21 44 65 5 6 16
17 Zawisza Pajęczno 27 11 20 87 3 2 22
18 Zjednoczeni Gmina Bełchatów 27 0 4 168 0 0 27

 

 

 

Klasa okręgowa

Andrespolia Wiśniowa Góra – GLKS Sarnów/Dalików 7:1 (4:0)

Tomasz Niżnikowski 33, 45, Dawid Fajks 35, 57, 62, Damian Podedworny 44, Robert Świątnicki 75 – Krzysztof Borowski 50

Prowadzona przez trenera Krzysztofa Kamińskiego Andrespolia Wiśniowa Góra jedną nogą jest już w IV lidze łódzkiej. Ma 13 punktów przewagi nad LKS Rosanów i jeden mecz mniej rozegrany. Do końca sezonu w łódzkiej klasie okręgowej pozostało tymczasem siedem kolejek. W 23. kolejce drużyna z Wiśniowej Góry wygrała na swoim boisku z GLKS Sarnów/Dalików aż 7:1 (4:0).

Do 33. minuty zespół gości utrzymywał czyste konto. Później jednak worek z bramkami się rozwiązał. Strzelecki festiwal rozpoczął Tomasz Niżnikowski, a w pierwszej połowie do bramki rywala trafiali jeszcze: Dawid Fajks, Damian Podedworny i ponownie Niżnikowski. Po przerwie Andrespolia dołożyła trzy kolejne gole, a honorową bramkę dla przyjezdnych strzelił Krzysztof Borowski.

źródło: lodzkifutbol.pl

 

Stal Głowno – Termy Uniejów 4:0 (0:0)

Skład MGLKS-u:

Mateusz Zajdel (90), Piotr Matusiak (90), Maciej Olczyk (80) –> Bartosz Łuczak (10), Adrian Kasztelan (90), Adrian Stolarek (90), Przemysław Nowak (90), Tomasz Janicki (60) –> Przemysław Sobolewski (30), Kamil Zych (90), Mateusz Spychalski (90), Janusz Jonczyk (90), Włodzimierz Nowak (90).

Rezerwowi:

Michał Warcholiński (0).

Mecze wyjazdowe Termalnych w tej rundzie to pasmo niepowodzeń, tak było niestety również i teraz. W meczu ze Stalą Głowno doznajemy porażki 4:0. Znając przebieg meczu, musimy stwierdzić, że tego meczu poprostu nie mieliśmy „szans” wygrać…

Pierwsza połowa to optyczna przewaga gospodarzy w posiadaniu piłki, często gościli w naszym polu karnym, oddali kilka niegroźnych strzałów i tylko raz w sytuacji sam na sam Mateusz Zajdel musiał ratować Basztę przed utratą bramki. Nasze poczynania ograniczały się do wyprowadzania kontr, po których raz strzelał Janicki, w ostatniej akcji pierwszej połowy natomiast strzał Włodka  został zablokowany i przy dobitce Stolarka, znakomitą interwencją popisał się bramkarz. Tempo gry nie było porywające, dodatkowo sędzia pozwalał na dość agresywną, męską grę. Już w 1. minucie spotkania bardzo ostro atakowany był Zych, jednak całą pierwszą część spotkania, mimo, że pomoc medyczna udzielana była naszym zawodnikom kilkukrotnie, obyło się bez żółtych kartek. Show „nie tylko” bramkowe nastąpiło dopiero w drugiej części spotkania. Do przerwy mieliśmy 0:0!

Druga połowa rozpoczęła się dla nas zdecydowanie lepiej. Najpierw Janicki w doskonałej sytuacji przegrał pojedynek 1×1 z bramkarzem Stali, a po chwili ten sam zawodnik minął efektownie dwóch obrońców i wyłożył piłkę do Matusiaka. Obrona Stali dwukrotnie w tej sytuacji ofiarnymi wślizgami wybijała piłkę z bramki. Do tego momentu spotkania, optyczną przewagę miała Stal, jednak to Baszta zdecydowanie konkretniejsza była w sytuacjach podbramkowych i to my zmuszaliśmy bramkarza gospodarzy do wzmożonego wysiłku. Po godzinie gry nastąpiło jednak wcześniej zapowiadane show z udziałem sędziów… Najpierw w zupełnie niegroźnej sytuacji z piłką wzdłuż linii końcowej boiska porusza się napastnik Stali, nasi obrońcy bardzo biernie się temu przyglądają. Po wejściu w pole karne wykonując zamach do piłki, Damian Fortuna trafia w nogę naszego obrońcy, który nie wykonywał żadnego ataku, poruszając się za napastnikiem. Dochodzi do kontaktu i sędzia dyktuje rzut karny. Oczywiście, sytuacja sporna, można dopatrywać się zagrania niezgodnego z przepisami, jednak w wielu ostrzejszych starciach, z większą agresją i dynamiką, arbiter główny tego spotkania z wielkim zdecydowaniem nakazywał grać dalej, a w sytuacji bardzo prostej, „miękkiej” podyktował rzut karny po którym przegrywaliśmy 1:0. Cios ten był jednak do przyjęcia, mieliśmy tylko jedną bramkę do odrobienia. Nie minęło jednak dużo czasu, a po 3 minutach jakiekolwiek chęci i nadzieje w naszych zawodnikach zostały ZABITE! Podanie do Fortuny, który znajdował się na MINIMUM 5 – metrowej pozycji spalonej, ten zdając sobie sprawę z tego, że ewidentnie „pali” przyjął piłkę i przez pewien moment nawet nie próbował atakować naszą bramkę. Widząc jednak brak jakiejkolwiek reakcji ze strony arbitrów, popędził do przodu, podwyższając rezultat na 2:0. Nie szukając na siłę usprawiedliwień, nie będziemy oceniać czy przy trzeciej bramce spalony był, czy go nie było. Gospodarze ładnie rozegrali piłkę, z lewego skrzydła zamykający sytuacje zawodnik Stali przegrał pojedynek z Zajdlem, jednak dobitka kolegi z zespołu okazała się skuteczna. Czwarta bramka to krótka wymiana podań przez polem karnym Baszty, przeciwnicy mieli zbyt wiele wolnej przestrzeni i po krótkim zagraniu w pole karne pada ostatnia bramka w tym meczu. Wszystko rozgrywało się na pograniczu linii 16 metra i w momencie zagrania, zawodnik który zdobywał bramkę, znajdował się zdecydowanie najbliżej naszej bramki, co było jednoznaczne z pozycją spaloną. Pan asystent pozostawał jednak niewzruszony, limit wskazań pozycji spalonej wyczerpał w pierwszej połowie, kiedy to naszym skrzydłowym przerywał grę swoją sygnalizacją. Do końca meczu nie działo się już nic godnego uwagi.

Przegrywamy kolejne spotkanie wyjazdowe, grając w kratkę. Możemy mieć pretensje do siebie o niewykorzystane sytuacje, jednak tego dnia, chyba nawet najlepsza dyspozycja zespołu nie dałaby punktów w tym spotkaniu. Hasła w podobnym tonie padały nawet z trybun wśród kibiców gospodarzy, którzy doskonale widzieli jakiego rodzaju „kabaret” obserwowaliśmy w Głownie! Już w najbliższy piątek derbowe spotkanie z Górnikiem Łęczyca!

źródło: MGLKS Termy Uniejów

 

pozostałe mecze:

RTS II Widzew Łódź 5:1 Sokół II Aleksandrów
Andrespolia Wiśniowa Góra 7:1 GLKS Sarnów/Dalików
Stal Głowno 4:0 Termy Uniejów
PTC Pabianice 2:1 Orzeł Parzęczew
Włókniarz Konstantynów 1:0 Zawisza Rzgów
LKS Rosanów 6:1 GKS Bedlno
Włókniarz Pabianice 0:5 ŁKS II Łódź
Górnik Łęczyca 1:1 UKS SMS Łódź

tabela:

1 Andrespolia Wiśniowa Góra 22 61 83 19 20 1 1
2 LKS Rosanów 23 48 57 32 16 0 7
3 Zawisza Rzgów 23 47 71 28 15 2 6
4 Stal Głowno 23 44 57 27 14 2 7
5 Górnik Łęczyca 22 39 56 52 11 6 5
6 Sokół II Aleksandrów 23 35 53 52 10 5 8
7 PTC Pabianice 23 32 51 45 10 2 11
8 RTS II Widzew Łódź 23 31 57 41 9 4 10
9 UKS SMS Łódź 23 30 35 52 9 3 11
10 ŁKS II Łódź 23 30 56 50 9 3 11
11 Termy Uniejów 23 27 36 55 8 3 12
12 Orzeł Parzęczew 23 23 40 59 6 5 12
13 GLKS Sarnów/Dalików 23 22 43 62 6 4 13
14 GKS Bedlno 23 21 38 86 6 3 14
15 Włókniarz Pabianice 23 18 24 50 5 3 15
16 Włókniarz Konstantynów 23 16 26 73 4 4 15

 

 

 

Sieradzka klasa „A” grupa II

LZS Rębieskie – Pisia Zygry 4:2 (2:0)

Waligórski Radosław-2

 

pozostałe mecze:

LKS Kalinowa 2:2 LKS Pyszków
LZS Rębieskie 4:2 Pisia Zygry
Sokół Goszczanów 2:1 UKS Ustków
TS Janiszewice 10:1 Unia Sieradz-Męka
LGKS Charłupia Mała 2:3 Pamapol-Hetman Rusiec
LKS Socha 2:0 Amatorzy Zapolice
Tęcza Brodnia 7:2 Inter-Sieradz Woźniki
Victoria Szadek 5:1 Rokita Rokitnica

tabela:

1 Tęcza Brodnia 23 65 129 18 21 2 0
2 TS Janiszewice 23 53 73 27 16 5 2
3 LZS Rębieskie 23 48 88 41 15 3 5
4 UKS Ustków 23 45 78 60 14 3 6
5 Sokół Goszczanów 23 42 85 40 13 3 7
6 Pamapol-Hetman Rusiec 23 34 63 54 10 4 9
7 Unia Sieradz-Męka 23 32 57 76 10 2 11
8 Rokita Rokitnica 23 32 58 45 9 5 9
9 Pisia Zygry 23 30 71 79 9 3 11
10 LGKS Charłupia Mała 23 29 58 58 8 5 10
11 Inter-Sieradz Woźniki 23 28 46 62 8 4 11
12 Victoria Szadek 23 26 49 46 7 5 11
13 LKS Kalinowa 23 24 37 73 7 3 13
14 LKS Pyszków 23 16 36 82 4 4 15
15 Amatorzy Zapolice 23 15 34 82 4 3 16
16 LKS Socha 23 6 13 132 2 0 21

 

 

 

Klasa „B” grupa II

Grom Powodów – LKS Modlna 2:2 (0:1)

Orzechowski P.-1, Kita J.-1

 

Termy Ner II Poddębice – Orlik Sobień 10:0 (8:0)

Osiński Kamil-3, Malinowski Patryk-3, Kędzia Kamil-2, Lewandowski Cyprian-2.

 

Pozostałe mecze:

Sokół Lutomiersk 2:1 Orzeł Wróblew
LKS Dąbrówka 3:2 Santos Czerchów
Kanarki Małachowice 0:5 KAS Konstantynów
Start Szczawin 2:2 Orzeł Kazimierz
Ner II Poddębice 10:0 Orlik Sobień
Grom Powodów 2:2 LKS Modlna

tabela:

1 KAS Konstantynów 16 43 93 18 14 1 1
2 Ner II Poddębice 16 41 109 22 13 2 1
3 Kanarki Małachowice 16 33 51 43 11 0 5
4 Orzeł Kazimierz 16 32 74 45 10 2 4
5 LKS Dąbrówka 16 27 42 48 9 0 7
6 Grom Powodów 16 24 31 37 7 3 6
7 Santos Czerchów 16 23 40 51 7 2 7
8 Orzeł Wróblew 16 15 41 52 4 3 9
9 LKS Modlna 16 14 42 62 4 2 10
10 Start Szczawin 16 11 24 67 3 2 11
11 Orlik Sobień 16 9 33 76 3 0 13
12 Sokół Lutomiersk 16 7 13 72 2 1 13

 

 

Klasa „B” grupa III

Olimpia Oporów – Sazan Pęczniew 2:6 (1:2)

Człapa Łukasz-5, Śpiączka Wiktor-1.

LKS Sazan Pęczniew pewnie pokonał Olimpię Oporów 2:6 w 16 kolejce sezonu 2017/2108. Do przerwy drużyna z Pęczniewa prowadziła 1:2 po dwóch trafieniach Łukasza Człapy, który godnie zastępował pauzującego za kartki Tomasza Wypióra. W drugiej połowie Sazan wyraźnie dominował trafiając 4 razy do bramki gospodarzy. Pierwszą bramkę w barwach naszego klubu strzelił Wiktor Śpiączka , który zaliczył 4 asysty natomiast Łukasz Człapa trzykrotnie pokonał bramkarza Olimpii strzelając hattricka klasycznego.

źródło: Sazan Pęczniew

 

pozostałe mecze:

KP Byszewy 1:0 Błękitni Ciosny
Iskra Góra św. Małgorzaty 3:4 KS OSP Iskra Głowno
Sokół Popów 3:0 Expom Krośniewianka
GKS Byszew 1:4 KS Żychlin
Olimpia Oporów 2:6 Sazan Pęczniew
Struga Dobieszków -:- LKS Gieczno

tabela:

1 Sazan Pęczniew 16 41 72 28 13 2 1
2 KS OSP Iskra Głowno 16 41 44 21 13 2 1
3 Sokół Popów 16 33 52 26 11 0 5
4 Struga Dobieszków 15 30 59 25 10 0 5
5 KS Żychlin 16 24 40 28 7 3 6
6 Expom Krośniewianka 16 22 21 34 7 1 8
7 GKS Byszew 16 19 43 44 6 1 9
8 Olimpia Oporów 16 16 27 56 5 1 10
9 LKS Gieczno 15 16 23 42 4 4 7
10 KP Byszewy 16 13 31 36 4 1 11
11 Błękitni Ciosny 16 13 37 66 4 1 11
12 Iskra Góra św. Małgorzaty 16 9 22 65 3 0 13

 

 

 

 

 

 

 

 

1 KOMENTARZ

  1. Hi Mel, The Big Day Out has not run for the past 3 years on the Gold Coast. There has not been any announcement for a 2018 show at all. If you are interested in 5 Seconds of Summer, I recommend you head to the „live page on their website which tells you about all the upcoming shows. Kind regards, Jess

ZOSTAW ODPOWIEDŹ