Gigantyczna podwyżka za ogrzewanie. Tu mieszkańcy zapłacą rachunki wyższe o 564 proc.

0
38
views
26.03.2020 Warszawa Sejm 8. specjalne posiedzenie Sejmu IX kadencji n/z Jaroslaw Kaczynski Fot. Andrzej Iwanczuk/REPORTER

W całym kraju rosną ceny gazu i energii elektrycznej. Jednak skala podwyżek w niektórych miejscowościach jest wyjątkowo dotkliwa. W ostatnich dniach mieszkańcy wspólnoty mieszkaniowej w Jastrowiu dowiedzieli się, że od grudnia ich rachunki za ogrzewanie wzrosną aż o 564 proc. – Skąd mamy wziąć na to wszystko pieniądze? – pytają przerażeni.

Dostałeś wysoki rachunek za gaz czy prąd? A może zdecydowałeś się na instalację fotowoltaiczną i chcesz się podzielić informacją, jakie przyniosła efekty? Wyślij swój rachunek na dziejesie.wp.pl lub oznacz go hasztagiem #przyszedlrachunek w mediach społecznościowych.

Ostatnie miesiące są trudne dla wszystkich. Rośnie inflacja: drożeje paliwo, jedzenie, w górę idą rachunki za energię i gaz. Niedawno informowaliśmy o szokującej podwyżce cen gazu w Wielkopolsce. Przypomnijmy, że w wielkopolskich gminach Tarnowo Podgórne i Kazimierz, gdzie gaz dostarcza spółka G.EN GAZ, mieszkańcy dostali zawiadomienie o podwyżce w wysokości 170 proc.

Teraz z szokującymi podwyżkami za ogrzewanie muszą zmierzyć się m.in. mieszkańcy miejscowości Jastrowie w Wielkopolsce. Niedawno dostali pismo z Zakładu Energetyki Cieplnej i Usług Komunalnych w Jastrowiu, że od 1 grudnia zapłacą o 564 proc. więcej za ogrzewanie. – Ręce opadają. Skąd mamy na to wszystko brać? – pyta rozgoryczony pan Grzegorz, mieszkaniec gminy, w rozmowie z money.pl.

Skąd wzięły się tak duże podwyżki za ogrzewanie? Grzegorz Białas, prezes Zakładu Energetyki Cieplnej i Usług Komunalnych w Jastrowiu, które odpowiada za ogrzewanie 700 budynków w mieście, tłumaczy, że jego przedsiębiorstwo po prostu musiało podnieść stawki za ogrzewanie. Powód? Wcześniej spółce ceny podniosła firma Fortum, od której przedsiębiorstwo kupuje gaz służący do ogrzewania domów.

Z kolei przedstawiciele Fortum tłumaczą w rozmowie z money.pl, że są to rynkowe stawki, uzależnione od cen na giełdzie. – Nie możemy komentować szczegółów umowy, w tym cen, konkretnych klientów. Rynkowa cena gazu waha się obecnie między 450 a 500 zł za MWh – wyjaśnia Jacek Ławrecki, rzecznik firmy Fortum.

W tym roku już trzykrotnie podnoszono rachunki za gaz

Przypomnijmy, że w tym roku taryfy za gaz wzrosły już trzykrotnie. W połowie kwietnia prezes URE podniósł stawki dla gospodarstw domowych, w efekcie czego ceny gazu podskoczyły o 5,6 proc. Do kolejnej podwyżki doszło latem. Z początkiem sierpnia ceny gazu dla klientów indywidualnych wzrosły o 12,4 proc.

Trzecia, wrześniowa zmiana taryfy PGNiG, podniosła ceny gazu o 7,4 proc. To oznacza, że łącznie w tym roku cena gazu dla części gospodarstw domowych wzrosła aż o 25,4 proc. Tymczasem jeszcze pod koniec 2020 roku ceny gazu na rynku hurtowym były najniższe od wielu lat.

Niestety, kolejne podwyżki są nieuniknione, bo gaz drożeje w całej Europie. W dodatku skala wzrostu może być wyższa niż dotąd. Powodem jest wzrost cen oraz kosztów przedsiębiorstw, w tym spółek dostarczających gaz.

Na szczęście nadchodzące podwyżki będą rozłożone w czasie. Na początku listopada Sejm uchwalił ustawę, zakładającą rozłożenie w 2022 roku w dłuższym okresie podwyżek taryf na gaz dla odbiorców indywidualnych. W praktyce w przyszłym roku sprzedawcy gazu będą mogli wystąpić do URE o rozłożenie podwyżek gazu w kolejnych taryfach w ciągu najbliższych trzech lat.

W grudniu dowiemy się, o ile wzrosną rachunki za prąd

W przyszłym roku czekają nas także podwyżki cen prądu. Na początku listopada wnioski o podwyżki do URE złożyły już m.in. Enea, Energa, PGE, Tauron i Innogy. Według ekspertów skala podwyżek może sięgać nawet około 40 proc. Wcześniej eksperci z branży energetycznej szacowali, że w 2022 roku ceny prądu dla gospodarstw domowych wzrosną o co najmniej 10-15 proc.

Obecnie trwa postępowanie taryfowe dotyczące cen energii dla odbiorców w gospodarstwach domowych i stawek opłat dystrybucyjnych na przyszły rok. Nowe stawki URE opublikuje już 17 grudnia i wtedy dowiemy się, jaka będzie skala podwyżek cen za energię.

Dodajmy, że prąd – podobnie jak gaz – drożeje nie tylko w Polsce, ale również w całej Europie, gdzie ceny energii wzrosły średnio o około 40 proc. W efekcie eksperci szacują, że miesięcznie w 2022 roku za prąd będziemy płacić więcej o 30-40 zł, w zależności od oferty dystrybutorów i sprzedawców energii.

Obecnie URE ma dwie możliwości: albo zatwierdzi propozycje podwyżek zaproponowane przez energetyczne koncerny, albo wezwie spółki do ich korekty. Przypomnijmy, że rok temu ostatecznie rachunki za prąd gospodarstw domowych wzrosły o 9-10 proc., czyli średnio o 8 zł miesięcznie.

W przyszłym roku czekają nas także najprawdopodobniej podwyżki cen energii cieplnej. Do URE wpłynęły bowiem również wnioski od ciepłowni i elektrociepłowni o zatwierdzenie wyższych taryf. W efekcie, jak wynika z szacunków Izby Gospodarczej Ciepłownictwa Polskiego, w przyszłym roku możemy spodziewać się wzrostu rachunków za ogrzewanie od 10 do 30 proc.

Tarcza antyinflacyjna pomoże?

W związku z rosnącymi cenami energii elektrycznej w przyszłym roku stawki w ramach bonu energetycznego będą również podwyższone. Obecnie trwają prace legislacyjne nad wysokością i dostępnością dopłat do prądu w przyszłym roku.

Zgodnie z propozycjami rządu stawki mają wynosić od około 27 zł do 73 zł miesięcznie. Inne doniesienia podają, że kwota dopłat do prądu wyniesie od 60 do 130 zł miesięcznie, czyli od 750 do 1500 zł przez cały 2022 rok. Na wypłatę bonów energetycznych w 2022 roku zarezerwowano w budżecie państwa wysoką kwotę – mówi się o sumie od 1,5 do 3 mld zł.

źródło: money.pl

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ