Termy Ner Poddębice – LKS Kwiatkowice 2:0 (1:0)
Bramki: Adam Konieczny 25, Kamil Bartos 88
Termy Ner Poddębice:
I połowa: Karol Domżał – Robert Przybyła, Patryk Krymarys, Patryk Retkowski, Adrian Filipiak – Adam Konieczny (26. Przemysław Różycki), Marcin Zimoń, Dominik Pecyna, Mariusz Solecki, Kamil Bartos – Beniamin Tonn
II połowa: Karol Domżał – Tomasz Kubala, Patryk Krymarys (68. Robert Przybyła), Marcin Zimoń (68. Patryk Retkowski), Adrian Filipiak (68. Antoni Frącek) – Przemysław Różycki, Krzysztof Woźniak, Dominik Pecyna, Mariusz Solecki (68. Beniamin Tonn), Kamil Bartos – Łukasz Dynel
foto: Maciej Maciejewski
Seniorzy Term Neru odnieśli trzecie zwycięstwo w czwartym meczu kontrolnym tegorocznej zimy. Tym razem podopieczni trenera Michała Bistuły ograli ligowego rywala, LKS Kwiatkowice, zwyciężając 2:0.
Wynik konfrontacji mógł już w 4. minucie otworzyć Beniamin Tonn, który otrzymał prostopadłe podanie z głębi pola. Minimalnie szybszy okazał się jednak golkiper przyjezdnych, który ostatecznie zdołał wybić piłkę na aut. Chwilę później zakotłowało się w polu karnym gości, lecz ani Adam Konieczny, ani Tonn nie potrafili wpakować futbolówki do siatki. W 25. minucie gola zdobył Konieczny, który wykorzystał precyzyjne dośrodkowanie Kamila Bartosa. Kwiatkowiczanie nie załamali rąk i chwilę później pod polem karnym biało-zielono-czerwonych szarżował Adrian Płuciennik. Na szczęście, skończyło się jedynie na rzucie rożnym. W 35. minucie na uderzenie z dystansu zdecydował się Dariusz Jarczewski. Był on jednak daleki od ideału i Karol Domżał nie musiał nawet interweniować. Pod koniec pierwszej odsłony poddębiczanie ponownie przycisnęli, czego efektem było wywalczenie trzech rzutów rożnych. Żaden z nich nie przysporzył przyjezdnym problemów.
Po zmianie stron jako pierwsi zaatakowali podopieczni trenera Bistuły. Po prostopadłym podaniu ze środkowej strefy boiska, w polu karnym znalazł się Bartos. Skrzydłowy Term Neru zdecydował się na strzał z ostrego kąta, lecz był on zbyt lekki by móc zaskoczyć golkipera LKS. W 69. minucie błąd popełniła nasza defensywa. Na szczęście, obyło się bez konsekwencji, bowiem szarżujący zawodnik z Kwiatkowic posłał futbolówkę obok słupka. Chwilę później jeden z przyjezdnych zdecydował się na uderzenie sprzed „szesnastki”, pewnie jednak interweniował Domżał. Nie minęło 60 sekund a akcja przeniosła się pod drugą bramkę. W pole karne gości wpadł Bartos, który sprytnym balansem ciała ograł dwóch rywali i dograł futbolówkę w okolice piątego metra. Tam czyhał już Łukasz Dynel, lecz tym razem najskuteczniejszy zawodnik Term Neru w rundzie jesiennej nieznacznie się pomylił. Kilka minut później, szczęścia po strzale z okolic dwudziestego drugiego metra szukał Tonn, jednak piłka wpadła wprost do „koszyczka” bramkarza rywali. W 88. minucie, po dośrodkowaniu Tomasza Kubali, wynik strzałem głową ustalił Bartos.
Termy Ner Poddębice – Sazan Pęczniew 2:7 (1:3)
Bramki: Cyprian Lewandowski, Włodzimierz Nowak – zawodnik testowany 2 (3), Szymon Sobańda (2), Sebastian Chmielecki, zawodnik testowany 3
Termy Ner Poddębice: Płusa (46. Kapituła ) -Terlecki, Łuczak, Szachta, Gzyl – Frącek (46. Rzeźniczak), W.Nowak, Lewandowski (60. Dopierała), Kubiak (70. Kowalczyk ), Kędzia (46. Świerczyński) – P.Nowak
Sazan Pęczniew: Jewczak – Jóźwiak, Igiel, zawodnik testowany 1, Grzegorek – Walczyk, Leśniak, Sobańda, zawodnik testowany 2, Ciepłoch – Chmielecki
Grali także: Stajewski, Wilczyński, zaw. testowany 3
Juniorzy Term Neru ponieśli wysoką porażkę w swoim czwartym meczu kontrolnym. Podopieczni trenera Wojciecha Waszykowskiego nie sprostali A-klasowemu Sazanowi Pęczniew.
Przez pierwsze dwa kwadranse mecz toczył się pod dyktando naszych zawodników, którzy cały czas prowadzili grę i stwarzali groźne sytuacje. Bliscy zdobycia gola, po uderzeniach z dystansu, byli Antoni Frącek oraz Kamil Kędzia. Ataki biało-zielono-czerwonych przyniosły efekt w 20 minucie, gdy strzałem z rzutu wolnego bramkę zdobył Cyprian Lewandowski. Mimo dobrej dalszej gry, po błędzie indywidualnym i stracie futbolówki w środku pola, zawodnik Sazana znalazł się w sytuacji sam na sam, zamieniają ją na wyrównującego gola. Kolejne dwie bramki to również konsekwencja błędów jakie popełnili nasi obrońcy.
W drugiej połowie na boisku zameldowali się zawodnicy z rocznika 2002, dla których był to bardzo ciężki sprawdzian umiejętności. Starta kolejnych trzech goli, to efekt dobrej gry i coraz większej przewagi przeciwnika. Pod koniec spotkania z dobrej strony pokazał się Włodzimierz Nowak, który po indywidualnej akcji zdobył bramkę.
POMECZOWA WYPOWIEDŹ:
– Mimo wysokiej porażki mogę być dumny że swoich zawodników, którzy postawili trudne warunki drużynie z A-klasy. Kadra naszego zespołu jest naprawdę silna i wyrównana. Z powodu choroby nie mogło zagrać czterech zawodników, a w poniedziałek do treningów, po długiej przerwie, ma wrócić dwóch podstawowych graczy – skomentował trener Wojciech Waszczykowski.
źródło: termyner.poddebice.pl





