SAZAN PĘCZNIEW – CZEKA

0
161
views

Sazan Pęczniew do rundy rewanżowej przygotowywał się na własnych obiektach, oraz rozgrywał mecze kontrolne poza Pęczniewem. Od tego sezonu w drużynie doszło do pewnych kluczowych zmian, mianowicie zarząd zdecydował pożegnać trenera z Łodzi Radosława Wasiaka, który miał wizję sprowadzenia swoich zawodników i walkę o awans, a postawił na swojego miejscowego trenera Błażeja Dudzińskiego. Było to spore ryzyko, ponieważ Błażej nie pracował jeszcze z seniorami, ale dobrze wykonuje tylko robotę z dziećmi, jednak ryzyko się opłacało, ponieważ Sazan jest po rundzie jesiennej vice liderem. Kolejna duża zmiana w Pęczniewie, to zregenerowane boisko. Każdy pamięta jak wyglądał plac gry, ale Błażej wraz z Wójtem Marcinem Janiakiem, postanowili zrobić wszystko, żeby dało się dobrze grac na równej murawie, która została wyremontowana przed pierwszym meczem w lidze rundy jesiennej. Do momentu zapanowania pandemii koronawirusa w Polsce, zawodnicy z Pęczniewa zdążyli rozegrać dwa spotkania sparingowe. Pierwsze, to pojedynek derbowy w Uniejowie z Termami. Miejscowi byli już w treningu dłużej, co było widać gołym okiem i przełożyło się to na wynik końcowy 6:1 dla Termalnych. W tym spotkaniu, honorową bramkę strzelił Kamil Osiński. Drugi mecz towarzyski, Sazan Pęczniew postanowił rozegrać w Byczynie, a przeciwnikiem była ekipa z Łęczycy, na co dzień grająca w B klasie, ale Górnik jest liderem, wygrywając wszystkie spotkania w rundzie jesiennej. Pojedynek zapowiadał się dobrym sprawdzianem dla obu drużyn, ale niestety trenerzy umówili się, że będzie to mecz towarzyski i mogą zagrać bez sędziego. To był chyba jedyny poważny błąd, ponieważ zawodnicy z Łęczycy za wszelką cenę chcieli udowodnić vice liderowi A klasy, że lider B klasy jest silniejszy. Spotkanie przerodziło się w walkę na całego, ostre wejścia, twarda gra gości, czego efektem były kontuzje zawodników naszej ekipy i trener Błażej Dudziński, postanowił przerwać grę kontrolną i zakończyć. To chyba była najzdrowsza decyzja tego dnia. Po tym feralnym spotkaniu sparingowym w Polsce ogłoszono zakaz uprawiania sportu z powodu pandemii. Wszyscy zawodnicy jak w innych ekipach, zaprzestali trenować, ruszać się, a co za tym idzie, wszyscy są wyłączeni z ruchu. W zespole doszło do kosmetycznych roszad, mianowicie z drużyną pożegnał się Artur Jewczak, który przeniósł się do Gromu Powodów, a w jego miejsce wskoczył zawodnik Świnic Warckich Dariusz Florczak. Działacze jak i trener, cały czas maja zamiar powalczyć o awans i zagięli parol na kilkoma jeszcze zawodnikami, ale jak na razie postanowili trzymać to w tajemnicy i przeczekać ten niekorzystny czas dla piłki nożnej. Za największy sukces personalny, zarząd musi uznać zatrzymanie najlepszego zawodnika Sazana Tomasza Wypióra, który jak co runda, jest rozchwytywany przez różne kluby piłkarskie, różnych lig. Ten czas wolny od wszystkiego co związane ze sportem, trener, działacze, jak i zawodnicy, mają do zdecydowania w którym okręgu od nowego sezonu, powalczą o ten upragniony awans do klasy okręgowej. Przeliczając kilometry meczów wyjazdowych, korzystniej wygląda okręg sieradzki, ale biorąc pod uwagę poziom sportowy, to okręg łódzki i przed takim dylematem stoi Sazan Pęczniew. Warto nadmienić, że w Sazanie gra kolejny wieczny zawodnik, Marka Kiejnicha ściga Tomasz Igiel, który nie ma zamiaru być gorszy od kolegi z Zygier i ma zamiar przebić cyferkę lat na boisku  W Pęczniewie jest także spora grupa młodzieży, na co dzień trenująca w Pęczniewie, która także jest przymusowo uziemiona w domu, a telefon trenera Błażeja Dudzińskiego się grzeje od pytań, kiedy będzie trening i tylko współczujemy tłumaczeń trenerowi tak młodym adeptom piłki nożnej, jaka jest sytuacja.

Zarząd jak i trener Sazana Pęczniew, życzy wszystkim cierpliwości w oczekiwaniu na normalne życie i spotkania się w końcu na boiskach, żeby sportowo rywalizować i integrować się towarzysko bez maseczek.

 

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ