Kiedy wróci sport? Prezes PZPN po rozmowach z premierem i ministrem sportu. „Chęci są”

0
35
views
W środę doszło do pierwszych rozmów w sprawie wznowienia rozgrywek sportowych w Polsce. Nad sensem i ewentualnymi terminami w kancelarii Rady Ministrów zastanawiali się premier Mateusz Morawiecki, prezes PZPN Zbigniew Boniek oraz minister sportu Danuta Dmowska-Andrzejuk.

Po rozmowach z premierem i ministrem Zbigniew Boniek przyznał, że „chęci są”. Dodał jednak, że na przeszkodzie stoją między innymi kwestie logistyczne. – Jesteśmy gotowi na proces powrotu sportu do normalności. Mamy plan, wszystko jest szczegółowo rozpisane. Czekamy tylko na zielone światło od ministra zdrowia, bo jego opinia jest kluczowa – zaznacza z kolei Danuta Dmowska-Andrzejuk w rozmowie z PAP.

– Na dzisiejszym spotkaniu rozmawialiśmy o przygotowaniach naszych sportowców do Olimpiady w Tokio, o sytuacji reprezentacji Polski w piłce nożnej i odmrożeniu rozgrywek PKO Ekstraklasa. Więcej szczegółów na ten temat podamy po spotkaniach zespołów roboczych, które w tych sprawach pracują – to komentarz premiera Mateusza Morawieckiego. Wszyscy uczestnicy spotkania w kancelarii Rady Ministrów mieli na sobie maseczki ochronne.

Również w środę TVP Sport podało, że władze PKO Ekstraklasy, poszczególnych klubów i PZPN ustaliły terminy powrotu piłki nożnej w naszym kraju. W przypadku 1/4 finału Totolotek Pucharu Polski chodziłoby o 25 maja (do rozegrania zostały dwa mecze tej fazy), a w przypadku ligi 30 maja. – Na tym etapie nie ma żadnych wiążących ustaleń w zakresie daty wznowienia rozgrywek – podkreślił w oddzielnym komunikacie prezes Ekstraklasy SA, Marcin Animucki.

W Ekstraklasie do dogrania zostały cztery kolejki fazy zasadniczej i siedem finałowej. W 1 lidze pozostało dwanaście kolejek. Do wyłonienia zwycięzcy Pucharu Polski brakuje natomiast pięciu meczów.

Przypomnijmy, ostatni mecz w Polsce odbył się 11 marca. Lechia Gdańsk pokonała wówczas Piasta Gliwice (2:1) w ćwierćfinale Totolotek Pucharu Polski. Mecz na Stadionie Energa rozegrano bez udziału publiczności.

Do środy 15 kwietnia w Polsce na koronawirusa zmarło 268 osób. Wynik pozytywny uzyskało 7408 osób. 668 z nich już wyzdrowiało.

 

Prezesi wojewodzkich ZPN w sprawie dalszych losów rozgrywek od 3 ligi w dół. Brak ostatecznej decyzji

Niższe ligi piłkarskie muszą poczekać na decyzje PZPNu.
Niższe ligi piłkarskie muszą poczekać na decyzje PZPNu. Krzysztof Kapica
Nie ma decyzji w sprawie dalszych losów obecnego sezonu piłkarskiego w ligach amatorskich. Dziś odbyło się internetowe posiedzenie prezesów wojewódzkich Związków Piłki Nożnej z prezesem PZPN Zbigniewem Bońkiem.

– To było tylko robocze spotkanie. Większość prezesów była za tym, żeby jeszcze poczekać na rozwój sytuacji zdrowotnej w Polsce. Ostateczna decyzja jednak nie zapadła – powiedział Sławomir Ferenc, rzecznik prasowy Podkarpackiego Związku Piłki Nożnej. – Kolejne posiedzenie zaplanowano po weekendzie majowym, być może wtedy zapadną już konkretne decyzje.

Zdaniem Przeglądu Sportowego jednym z wariantów, jakie zakładali prezesi WZPN-ów, miało być przyjęcie obecnych tabel w ligach od 3 do klasy B, z tym że zespoły z miejsc premiowanych awansowałyby do wyższej ligi. Nie byłoby natomiast spadków. Co za tym idzie, czasowo na rok powiększono by niektóre grupy.

Inny pomysł to uznanie aktualnych tabel z uwzględnieniem awansów i spadków, a kolejny wariant, to anulowanie całego sezonu i rozpoczęcie sezonu 2020/21 w takim zestawieniu, jaki był na początku rozgrywek 2019/20.

W Rzeszowie jest 11 klubów piłkarskich, które mają swoje zespoły w ligach seniorskich. Cztery z nich mają też drużyny rezerw. Postanowiliśmy sprawdzić, gdzie i w jakich warunkach grają rzeszowskie drużyny. Stal Rzeszów i Resovia nie muszą się wstydzić tego, gdzie grają, ale im niższa liga, tym obiekty sportowe wyglądają znacznie gorzej. Zobacz na jakich stadionach grają drużyny ze stolicy Podkarpacia"Zobacz też: Senator Mieczysław Golba o futbolu w czasie koronawirusa: Jeżeli nie uda się nam dograć sezonu to chyba będzie dużo awansów [STADION ONLINE]"

Stadiony w Rzeszowie. Zobacz gdzie grają Stal, Resovia, Koro…

Stal Rzeszów (2 liga)
Stal Rzeszów (2 liga)
Stal Rzeszów (2 liga)
ZOBACZ GALERIĘ(28 ZDJĘĆ)

Apklan Resovia (2 liga)

Obrady dotyczyły nie tylko lig amatorskich od 3 do klasy B. Dyskutowano też na temat dalszych losów sezonu w rozgrywkach młodzieżowych i dziecięcych.

źródło: gol24.pl

 

Prezes Boniek po naradzie u premierem Morawieckiego. „Jest nadzieja dla polskiej piłki!”

– Muszę powiedzieć, że zapaliło się światło nadziei na dokończenie sezonu Ekstraklasy i Pucharu Polski – powiedział Interii prezes PZPN-u Zbigniew Boniek tuż po naradzie u premiera RP Mateusza Morawieckiego, z udziałem minister sportu Danuty Dmowskiej-Andrzejuk.

Polska piłka zawodowa dostanie od władz zielone światło na dokończenie rozgrywek, przy wznowieniu ich 22 maja, przy zachowaniu odpowiednich zasad bezpieczeństwa.
– Musimy przygotować protokół uwzględniający zasady bezpieczeństwa, zabezpieczenie medyczne i właściwą logistykę. Będzie on zakładał m.in. przetestowanie na obecność koronawirusa wszystkich piłkarzy i członków sztabów zarówno przed wznowieniem treningów zespołowych, a później także w dniu meczu. Jeżeli się okaże, że ktoś ma wynik pozytywny testu, to gra toczyć się będzie bez niego – opowiada o planach na wznowienie sezonu prezes Boniek.

Dodaje, że zawodowa piłka nie będzie korzystać z puli testów przeznaczonych dla normalnych obywateli, tylko będzie musiała zakupić własną.

– Zobaczymy, kto sfinansuje zestaw testów. Być może zrobi to Ekstraklasa SA. Jutro porozmawiam ze spółką prowadzącą rozgrywki Ekstraklasy. Ona raczej opowie się za kontynuowaniem sezonu. Zobaczymy, jak jednak zareagują kluby – podkreśla Boniek. – Niektórzy mogli sobie wmówić, że w tym roku obejdzie się bez spadków.

Już wcześniej UEFA, w której Komitecie Wykonawczym zasiada prezes Boniek, przedstawiła awaryjny plan, zezwalający ligom kontynuowanie sezonu nawet do końca lipca, byle zminimalizować straty i uniknąć rozstrzygnięć przy zielonym stoliku.

Ekstraklasa SA także nie śpi, tylko od początku pandemii, działając w kilku zespołach zadaniowych, przygotowywała się na szybką reakcję, jeśli tylko rząd zapali zielone światło. Teraz to, w ramach budzenia całej gospodarki, której zawodowa piłka jest częścią, staje się faktem.

– Mamy przygotowany kalendarz, który przewiduje restart na ostatnią dekadę maja. Jeśli nie będziemy mogli wtedy wznowić ligi, a dopiero tydzień lub dwa tygodnie później, to również powinno się to udać. Ogólnie, jeśli na przełomie maja i czerwca wrócimy na boiska, będziemy w miarę bezpieczni terminarzowo – zapewniał Interię Marcin Animucki, prezes Ekstraklasy SA. 
– To jest w tej chwili kluczowa sprawa dla naszych klubów. To walka o uchronienie ich przed bankructwami, ale to też chronienie miejsc pracy – kluby są dużymi pracodawcami. Przykładowo Legia zatrudnia ok. 400 osób, Lech – 250 – zwraca uwagę Animucki.

Ekstraklasa SA ma przygotowany protokół postępowania kryzysowego. Konsultowała się w tej kwestii z autorytetami świata medycyny, bazowała też na doświadczeniach Bundesligi, której kluby wznawiają treningi, Primera Division, szwajcarskiej i czeskiej ekstraklasy, która zapowiedziała wznowienie sezonu 8 czerwca.

Na jutro zarząd Ekstraklasy SA zaplanował kolejną telekonferencję z wszystkimi klubami. W gorszej sytuacje są te, które zezwoliły zagranicznym piłkarzom na powrót na święta do swych krajów. – Kluby miały jednak świadomość, że to ryzykowne rozwiązanie. Teraz każdy zawodnik wracający do Polski będzie musiał przejść dwutygodniową kwarantannę, a to opóźni jego ewentualne wejście do treningów z zespołem – usłyszeliśmy w Ekstraklasie.

Wszelkie pomysły na wznowienie rozgrywek musi jednak zatwierdzić minister zdrowia Łukasz Szumowski, który jest generałem naszej armii w walce z pandemią koronawirusa.

Do zakończenia sezonu PKO Ekstraklasy potrzebnych jest 11 terminów, a do wyłonienia zdobywcy Pucharu Polski tylko trzech. Ekstraklasa ogłosiła pauzę z powodu pandemii w piątek 13 marca.

 

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ