Trener Sałaciński podsumowuje rundę jesienną

0
34
views

Sałaciński S.

 

 

 

 

Generalnie rundę oceniam na 4-. Było dobrze, ale nasze potknięcia obniżają nam ocenę. Liczyłem na więcej. Przed rozpoczęciem sezonu zdawałem sobie iż mimo, że udało się utworzyć bardzo dobry zespół to nie będzie łatwo powalczyć o najwyższe cele. W okienku letnim pozyskaliśmy 4 zawodników: Marcina Dopierałę, Radka Jurkowskiego, Krystiana Wojtczaka i Piotra Wodnickiego. Mimo takich wzmocnień do rundy podchodziłem z małymi obawami. Dlatego mój plan minimum zakładał 10 zwycięstw. Mieliśmy korzystny układ meczy. Na początku drużyny trochę słabsze środek mocny a końcówka średnia.

Rundę podzieliłem na trzy piątki. W pierwszej po bardzo dobrym początku niespodziewanie przegraliśmy u siebie z Dłutowem. Drugą piątkę rozpoczęliśmy od blamażu w Koluszkach, 3:0 z ostatnią drużyną w beznadziejnym stylu. A dopiero miały zacząć się schody, ponieważ przed nami były ciężkie mecze z Łęczycą, Włókniarzem Pabianice, Kutnem i Parzęczewem. Okazało się, że te drużyny po prostu rozjechaliśmy. Szczególnie zwycięstwo 4-0 z Kutnem w bardzo dobrym stylu ucieszyło- nie tylko mnie, ale i licznie zgromadzonych kibiców. Pozostała nam ostatnia piątka, którą rozpoczęliśmy od zwycięstwa z Parzęczewem. Po tym zwycięstwie myślałem, iż nikt nas już nie zatrzyma. A tu niespodzianka, z planowanych 15pkt, które założyłem, że zdobędziemy zdobyliśmy tylko 7 i zamiast cieszyć się z pozycji lidera skończyliśmy na 4 miejscu

Runda jesienna pokazała, że lubimy grać z drużynami, które grają z nami otwartą piłkę natomiast duże problemy mamy z drużynami które murują bramkę i walczą. Jeśli chcemy walczyć o awans to nie możemy tracić punktów z średniakami. Można przegrać z czołówką ale nie z drużynami z końca tabeli.

W przekroju całej rundy należy wyróżnić nasz duet napastników Jończyk 12 i Wojtczak 11 bramek to bardzo dobry wynik, jednak gdyby ta dwójka lepiej współpracowała to na pewno strzelili by więcej bramek. Jeśli chodzi o pomoc z bardzo dobrej strony pokazał się Artur Stasiak, który był motorem napędowym z prawej strony. Trochę zawiódł Zysiu, który po bardzo dobrym początku w drugiej części rundy trochę się zgubił a potencjał ma ogromny, ale to nadal młody chłopak- pracujemy nad jego rozwojem. Trochę więcej chciałbym wymagać od Adriana Kasztelana (po mimo 8 asyst w rundzie). Zdaję sobie sprawę, iż ciężko się gra gdy cały czas ktoś chodzi za tobą jak cień. Przeciwnicy wiedzą, że Adrian jest doskonałym asystentem i w każdym meczu skupiają na nim szczególną uwagę, a dość długo w tej rundzie brakowało nam drugiego środkowego pomocnika. Mimo tego iż nasza drużyna straciła najmniej bramek to nasza obrona nie była monolitem a wszelkie błędy łatał w bramce Skrzypa, choć sam nie ustrzegł się wpadek.

Dużym osłabieniem był brak Krisa, któremu praca uniemożliwiła trenowanie i grę w meczach. Mam nadzieje, że uda się to Krisowi zmienić i tak jak w zeszłej rundzie będzie naszym podstawowym zawodnikiem. Drugim zawodnikiem, który mógłby nam bardziej pomóc jest Darek Piaseczny. Brak Darka w końcówce sezonu był dużym osłabieniem. Myślę, że Darek musi się wreszcie określić czy chce grać z nami. Dużym pozytywem jest powrót Szymona Kwiatosińskiego, który jak przepracuje zimę to będzie dla nas dużym wzmocnieniem. Jeśli chodzi o przyszłą rundę to raczej nie powinniśmy spodziewać się transferów jakiś gwiazd. Dla mnie priorytetem jest młodzieżowiec. niestety nie możemy liczyć na naszych młodych chłopaków: Galoch, Przytuła, Sowa wolą być gwiazdami w drużynie juniorów i popisywać się przed dziewczynami niż trenować z nami i uczyć się fachu piłkarskiego.

Zima jest długa i będzie sporo sparingów. Czeka nas dużo pracy nie tylko nad poprawieniem wydolności ale przede wszystkim nad taktyką. Okres przygotowawczy zaczynamy 12 stycznia. Pierwsze sparingi mamy raczej na wprowadzenie. Pierwszy prawdziwy sprawdzian mamy z Borutą Zgierz 14 lutego. Na koniec też mamy wymagających przeciwników takich jak: Andrespolia i Orzeł Parzęczew, a to nie koniec trudnych rywali. Mam nadzieję , że uda nam się w tym okresie przygotowawczym osiągnąć maksymalną formę ale żeby to osiągnąć to potrzebna będzie 100% frekwencja. Jeśli chłopaki zrozumieją o co gramy i ułożą sobie tak tydzień żeby przyjść we wtorek i czwartek na trening to będzie dobrze. Na koniec jedna z ważniejszych spraw: gramy dla kibiców, fajnie było grać w taki meczu jak  z Kutnem, a czy  nie można tak na być na każdym meczu? A tym czasem na stadion przychodzą ludzie których interesuje nasze potknięcie i którzy chcą sobie z nas poszydzić. Takich kibiców nie chcemy i odsyłamy ich na ich „rancza”. Dziękuje za wsparcie prawdziwych kibiców i zachęcam do przychodzenia na nasze mecze. Już na samo zakończenie chciałem podziękować wszystkim zawodnikom za tą rundę, Prezesom Romanowi Piasecznemu i Piotrowi Łuczakowi, kierownikom Zbyszkowi Kuglarzowi i Irkowi Szczęsnemu. Dziękuję też burmistrzowi za swoje zaangażowanie i wsparcie ze strony miasta – bez tych ludzi, zawodników i kibiców klub by nie istniał!

źródło: MGLKS Termy Uniejów

ZOSTAW ODPOWIEDŹ