Polska wraca do domu

0
26
views

 

 

 

 

Tahiti – Polska 8:4 (4:0, 2:1, 2:3)

Bramki: Raimana Li Fung Kuee (2, 36), Heiarii Tavanae (4, 34), Patrick Tepa (6), Angelo Tchen (12), Naea Bennett (13, 17) – Tomasz Lenart (21), Konrad Kubiak (27), Raimoana Bennett (31-sam.), Jakub Jesionowski (34)

Żółte kartki: Raimoana Bennett (32) – Bogusław Saganowski (12), Dominik Depta (26), Witold Ziober (30), Konrad Kubiak (32), Szymon Gąsiński (36)

Reprezentacja Polski w beach soccerze odpadła z mistrzostw świata. W swoim ostatnim meczu grupowym Polacy ulegli wicemistrzom świata, drużynie Tahiti 4:8 (0:4, 1:2, 3:2). Bramki dla naszego zespołu zdobyli: Tomasz Lenart, Konrad Kubiak, Jakub Jasionowski, a jedno trafienie było samobójcze.

Już pierwsza tercja meczu przesądziła o wygranej rywala. Polacy grali słabo, a drużyna Tahiti strzelała bramkę za bramką. Nasz zespół strzelecką niemoc przerwał dopiero w 21. minucie. Bogusław Saganowski zagrał do Tomasza Lenarta, a ten pokonał bramkarza w sytuacji sam na sam. W trzeciej tercji gra Polaków była dużo lepsza, podopieczni Marcina Stanisławskiego wygrali nawet tę odsłonę – 3:2, ale w efekcie przegrali cały mecz 4:8.

źródło: lodzkifutbol.pl

 

Polacy przed meczem z wicemistrzami świata z Tahiti wciąż mieli szanse na awans. Biało-Czerwoni musieli pokonać w bezpośrednim pojedynku reprezentację Tahiti i to różnicą co najmniej dziewięciu bramek. Drugi warunek nie zależy już od Polaków. Chodzi w nim o to, aby Japonia przegrała z Brazylią.

Spotkanie rozpoczęło się bardzo źle dla Polaków. Już w drugiej minucie błąd polskiej obrony wykorzystał Raimana Li Fung Kuee, który wyprowadził Tahiti na prowadzenie. Polacy mogli mówić o sporym pechu dwie minuty później. Po strzale Karima Madaniego piłka trafiła w słupek. W odpowiedzi Heiarii Tavanae podwyższył wynik pewnym strzałem z rzutu wolnego. Dwie minuty później sam przed naszą bramką znalazł się Patrick Tepa i strzałem z bliska trafił do siatki. W dziesiątej minucie uderzył Piotr Klepczarek, ale piłka odbiła się tylko od poprzeczki. W ostatniej minucie pierwszej tercji z daleka strzelił Angelo Tchen i trafił w samo „okienko” bramki Macieja Marciniaka.

Drugą tercję Tahitańczycy rozpoczęli od bramki ze wznowienia. Na listę strzelców wpisał się Naea Bennett. Chwilę później w doskonałej sytuacji z rzutu wolnego nie trafił Konrad Kubiak. W szesnastej minucie po strzale Filipa Gaca piłka przeleciała obok bramki, a kilkadziesiąt sekund później bramkarz rywali odbił piłkę po strzałach Bogusława Saganowskiego i Tomasza Lenarta. W siedemnastej minucie swoją drugą bramkę zdobył Bennett, który z bliska trafił do siatki. W dwudziestej pierwszej minucie pierwszą bramkę zdobyli Polacy. Saganowski zgrał do Lenarta, a ten pokonał bramkarza rywali w sytuacji sam na sam.

Trzecią tercję lepiej rozpoczęli Polacy, którzy w dwudziestej siódmej minucie wykorzystali rzut karny. Zrobił to Konrad Kubiak. W dwudziestej dziewiątej minucie z rzutu wolnego strzelał Jakub Jesionowski, ale trafił w bramkarza rywali. Chwilę później Tavanae uderzył obok bramki po kontrze. W trzydziestej pierwszej minucie Raimoana Bennett próbował podawać do swojego bramkarza, ale zrobił to tak nieszczęśliwie, że skierował piłkę do własnej bramki. Nieco ponad dwie minuty przed końcem gola „szczupakiem” zdobył Jakub Jesionowski. Kilka sekund później bramkę dla Tahiti z rzutu wolnego zdobył Tavanae. W ostatniej minucie Li Fung Kuee sprytnym strzałem głową ustalił wynik spotkania.

Ostatecznie reprezentacja Polski przegrała z Tahiti 4:8 w swoim ostatnim meczu grupowym na mistrzostwach świata w piłce nożnej plażowej. Polacy kończą udział na mundialu i teraz mogą skupić się na rozgrywkach Europejskiej Ligi Beach Soccera. W dniach 7-9 lipca zagrają w Hiszpanii z gospodarzami, Ukrainą i Grecją, a w dniach 11-13 sierpnia na Węgrzech zagrają z Portugalią, Białorusią i Azerbjedżanem.

źródło: onet.pl

 

 

 

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ