Koronawirus. Zmiany w ograniczeniach od 20 kwietnia. Nie tylko parki i lasy

0
83
views

Centra handlowe nadal nie będą w pełni otwarte. To samo dotyczy działalności drobnych usługodawców, jak fryzjerzy czy kosmetyczki. Realne jest za to poluzowanie spotkań, na przykład dwóch osób, które ze sobą nie mieszkają. Od 20 kwietnia będziemy mogli również wejść do parków i lasów.

„Poprzez nasze działania kupujemy czas na dostosowanie się w ochronie zdrowia. Dzięki temu mamy mniej zachorowań niż średnia w Europie” – podkreślił w czwartek premier podczas wspólnej konferencji z ministrem zdrowia Łukaszem Szumowskim, uzasadniając zmiany w ograniczeniach.

Na mocy nowego rozporządzenia, od 20 kwietnia w sklepach ma zacząć obowiązywać limit oparty o metraż, a nie liczbę kas, dzięki czemu do większych sklepów wejdzie więcej klientów. To samo będzie dotyczyło kościołów i wiernych.

Centra handlowe nadal nie będą w pełni otwarte, jeszcze dłużej zakaz działalności będzie obowiązywał drobne usługi, jak salony fryzjerskie. Realne jest za to poluzowanie spotkań, na przykład dwóch osób, które ze sobą nie mieszkają.

Strategia zakłada maksymalną ostrożność i uzależnienie odmrażania gospodarki od liczby zakażeń. Rząd szacuje, że przy obecnych obostrzeniach, szczyt zachorowań w Polsce nastąpi na przełomie lipca i sierpnia.

Około miliona osób byłoby nosicielami wirusa w jednym momencie. Jednak na przełomie września i października odporność nabyłyby 22 mln Polaków. Dopiero wtedy można by zdjąć wszystkie ograniczenia.

Od 20 kwietnia:

– otwarte zostaną parki i lasy. „Proszę tego nie traktować jako zachętę do wycieczek. To raczej z powodu zdrowia psychicznego” – podkreślił premier,

— będzie można przemieszczać się celach rekreacyjnych z zachowaniem dystansu i zasłaniania twarzy,

– złagodzone zostaną przepisy dla handlu – w sklepach do 100 m2 będzie mogło przebywać 4 klientów na 1 kasę, a w w tych powyżej 100 m2 obowiązuje zasada 1 osoba na 15 m2. Ta sama zasada będzie obowiązywała także w kościołach,

– pracownicy sklepów będą poddawani kontroli – mierzeniu temperatury, dezynfekcji rąk,

– zniesiony zostanie obowiązek noszenia maseczek dla rolników, szczególnie podczas prac polowych.

„W następnych krokach będziemy otwierać rzemiosło, handel, a na końcu usługi” – zapowiedział Morawiecki.

„Te reguły nie mogą być zapisane w kamieniu – trzeba zastrzec, że będzie można szybciej łagodzić obostrzenia, ale to zależy od liczby zachorowań” – powiedział w czwartek premier.

Dodał, że na pewno na dłużej będzie obowiązywał zakaz zgromadzeń i imprez publicznych.

Jak podkreślił premier, w ramach nowej rzeczywistości gospodarczej obowiązywać będzie zasada trzech „I”: izolacja, czyli narodowa kwarantanna, identyfikacja (osób zakażonych) – np. poprzez aplikację dla osób zakażonych informatyzacja – jak najwięcej pracy zdalnej.

Minister zdrowia poinformował też, że zasada trzech „I” będzie obowiązywała przez 1,5 roku, 2 lata.

„Musimy się nauczyć żyć z epidemią przez dłuższy czas. Zasady trzech „I” będą obowiązywały przez 1,5 roku, może 2 lata. Dokąd nie będzie szczepionki na koronawirusa” – podkreślił Szumowski.

Pytany jak długo trzeba będzie zakrywać nos i usta odpowiedział, że „tak długo, dopóki nie pojawi się szczepionka”.

Szumowski poinformował, że regulacje dotyczące szkół i przedszkoli zostaną podane oddzielnie.

„Nie wpisaliśmy do tego planu dat świadomie” – zaznaczył.

Obecnie na świecie toczy się ok. 80 badań i prób klinicznych nad lekiem na koronawirusa. Szczepionka może się pojawić w masowym użyciu za ok. półtora roku.

źródło: money.pl

 

Koronawirus. Bieganie w maseczce. Czy można trenować na świeżym powietrzu?

Do niedzieli obowiązuje rozporządzenie o zamknięciu lasów, parków i terenów zielonych. W poniedziałek będzie już można trenować na świeżym powietrzu, ale spełnić trzeba kilka warunków.

20 kwietnia w Polsce wchodzą w życie nowe zasady dotyczące przemieszczania się i aktywności na zewnątrz. To pierwszy etap programu „nowa normalność”. Jego celem jest stopniowe zniesienie obostrzeń, które obowiązują w związku z rozprzestrzeniającą się epidemią koronawirusa. Przepisy, które wejdą w życie od poniedziałku zniosą zakaz wejścia do lasów czy parków.

Jeden z punktów dotyczy przemieszczania się w celach rekreacyjnych. Mowa o bieganiu, jeździe na rowerze, rolkach czy jakiejkolwiek aktywności, jaką wykonać można poza domem. To oznacza, że można trenować, ale trzeba spełnić kilka warunków.

„Umożliwimy również przemieszczanie się w celach rekreacyjnych. Co to oznacza? Od 20 kwietnia będziesz mógł wejść do lasów i parków, a także biegać czy jeździć na rowerze – jeśli od tego zależy Twoja kondycja psychiczna. Pamiętaj jednak, że przebywać na zewnątrz możesz tylko pod warunkiem zachowania dystansu społecznego i zasłaniania twarzy!” – czytamy w wyjaśnieniu na rządowej stronie gov.pl.

Trzeba jednak pamiętać, aby na zewnątrz zawsze trzeba mieć zasłonięte usta i nos. Nie oznacza to, że należy ubrać profesjonalną maseczkę chirurgiczną, by móc bezpiecznie biegać czy jeździć na rowerze. Wystarczy zwykła bawełniana maseczka, chusta lub inny materiał zasłaniający usta i nos.

Do tego od poniedziałku zostanie zniesiony zakaz wstępu do lasów i parków.  –  Nie traktujmy tego jednak jako zaproszenie do niekontrolowanej rekreacji  –  podkreślił na ostatniej konferencji prasowej Mateusz Morawiecki.  –  Używajmy jednak tego z rozsądkiem. To nie jest zachęta, by nieustannie tam przebywać. My nadal musimy się maksymalnie izolować  – dodał minister zdrowia, Łukasz Szumowski.

Od 20 kwietnia wchodzi pierwszy z czterech etapów „nowej normalności”. Przypominamy, że ostatni umożliwia ponowne otwarcie siłowni i klubów fitness. Data jego wprowadzenia nie jest jeszcze znana.

źródło: wp.pl

 

Zakaz wstępu do lasów. Resort środowiska: Przyroda odżyła

Wystarczyły dwa tygodnie zakazu wstępu do lasów, a przyroda odżyła. Zwierzęta wyszły z leśnych ostępów i z ciekawości zaczęły nawet zwiedzać ludzkie osiedla – informuje w niedzielnym komunikacie Ministerstwo Środowiska.

Według resortu środowiska efekt zakazu wejścia do lasów jest zaskakujący. Leśnicy mówią wprost: od lat nie było takiego zachowania łani, niedźwiedzi, rysiów czy żubrów. „To jak cud natury” – komentuje MŚ.

„Niesamowite, jak szybko natura odżywa, gdy nie ma ludzi. Wystarczyły dwa tygodnie zakazu wstępu do lasów, a zwierzęta jakby pozbyły się strachu. Bawią się z małymi na drogach, szlakach, leśnych parkingach, wchodzą do wiat, ba, wychodzą z lasu i zwiedzają puste ulice na podmiejskich osiedlach” – opowiada cytowany w informacji nadleśniczy z Browska Adam Roczniak.

Stado łani spacerowało po Zakopanem

Jak podano, w Zakopanem wielkie stado łań spacerowało kilka dni temu jedną z głównych arterii miasta.

Łanie szły powoli, bez strachu, wzdłuż na co dzień ruchliwej ulicy, z zaciekawieniem przyglądając się ludzkim domostwom i samochodom. Niespotykane od lat zachowanie zwierząt zaobserwowali także leśnicy w Białowieskim Parku Narodowym.

„Dla przyrodników to niesamowity widok”

„Żubry pojawiły się w miejscach, w których wiosną nie widywaliśmy ich w ciągu dnia. Śmiejemy się, że wyszły na ulice demonstrować i zapewne domagają się utrzymania zakazu wstępu do lasu, bo dzięki temu mogą wreszcie swobodnie poruszać się po swoim domu” – mówi dyrektor Białowieskiego Parku Narodowego Michał Krzysiak.

Szef BPN dodał, że żubr jest królem puszczy, bardzo cierpliwym i niezbyt skorym do agresji. Najczęściej ustępuje człowiekowi. „A teraz wreszcie może panować na całym swoim terytorium. Dla przyrodników to niesamowity widok – dostojny król pasie się przy głównej drodze dojazdowej do parku, bez stresu, bez smrodu spalin i bez towarzystwa ludzi” – zauważa Krzysiak.

„Zwierzęta odetchnęły”

Dawno niespotykaną aktywność zauważyli również pracownicy Tatrzańskiego Parku Narodowego. Dyrektor tego parku Szymon Ziobrowski poinformował, że niedźwiedzie zbudziły się z zimowego snu i uzupełniają tkankę tłuszczową. Matki z młodymi, które przyszły na świat tej zimy, nie opuściły jeszcze gawr.

„Samce jednak wędrują po Tatrach i za niecały miesiąc zaczną szukać partnerek. Przyrodnikom udało się nakręcić film, w którym młody niedźwiedź pięknie pozuje na tle Mięguszowieckich Szczytów. Z kolei w okolicach Beskidu w Tatrach Zachodnich w rejonie szlaków przebywa całe stado kozic – kierdel. Jest wyjątkowo liczne” – mówi szef TPN.

Według niego takie sygnały nadchodzą praktycznie ze wszystkich terenów leśnych z całej Polski. „Zwierzęta odetchnęły i korzystają z nieobecności człowieka” – podkreślił Ziobrowski.

„Odrodziło się prawdziwe leśne życie”

Według rzeczniczki Lasów Państwowych Anny Malinowskiej dotyczy to nie tylko dużej zwierzyny – np. ropuchy szare mogą teraz bezpiecznie odbywać gody i nie giną masowo pod kołami samochodów. „A to oznacza tak potrzebne dla ekosystemu zwiększenie ich populacji” – tłumaczy Malinowska.

Jak zaznacza Ministerstwo Środowiska, naukowcy i leśnicy zgodnie przyznają, że natura odetchnęła. „Leśnicy dzielą się informacjami o napotkanych zwierzętach i ich zachowaniu, które dziwią najstarszych stażem pracowników. Odrodziło się prawdziwe leśne życie. (…) Dopiero teraz, gdy obowiązywał zakaz wstępu do lasu, zobaczyliśmy, ile dotąd traciliśmy” – podsumowano.

źródło: interia.pl

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ