Gmina wprowadza oszczędności w zużyciu energii elektrycznej

0
59
views

Finansowanie kosztów energii elektrycznej i budowy oświetlenia jest obowiązkiem prawnym jednostek samorządu. Z powodu wysokich cen energii coraz więcej gmin i miast decyduje się na czasowe wyłączenie oświetlenia lub rezygnuje z nocnego oświetlania zabytków.

Nie ulega wątpliwości, że odpowiednie oświetlenie miejsc publicznych, dróg i ulic zapewnia mieszkańcom komfort i jednocześnie stanowi dla nich istotny czynnik poczucia bezpieczeństwa. Jednak w obecnej sytuacji galopujących kosztów bieżącego utrzymania gminy, konieczne jest szukanie sposobów na ograniczenie wydatków budżetowych. Jednym z możliwych wyjść z trudnej sytuacji, wywołanej podwyżką cen za zużycie energii elektrycznej jest częściowe wygaszanie oświetlenia ulicznego. Z pewnymi ograniczeniami w tej materii najbliższych miesiącach muszą się liczyć również mieszkańcy gminy Uniejów.

Działania oszczędnościowe w zakresie oświetlenia publicznego na terenie miasta będą polegały na zredukowaniu mocy lamp ledowych, które należą do gminy. Wymienione oprawy są wyposażone w zasilacze umożliwiające redukcję strumienia światła. Przykładowo, przygaszenie tych lamp w nocy o jedną klasę oświetleniową niżej, spowoduje zmniejszenie zużycia energii elektrycznej o około 30%. Takie rozwiązanie funkcjonuje już od tygodnia m.in. na moście na drodze krajowej nr 72, na odcinku od ronda (na skrzyżowaniu ulic Bł. Bogumiła i Łęczyckiej) do ronda przy ApartHotelu Termy Uniejów. Nocą można przekonać się, że nieco zredukowana moc ledowych opraw nadal zapewnia oświetlenie i komfortowe, i bezpieczne, zarówno dla kierowców, jak i dla pieszych, a na pewno to rozwiązanie realnie obniży kolejne rachunki za prąd. Dodatkowo, na ulicach mniej uczęszczanych oraz w miejscach nieużywanych nocą (np. na bulwarach) część opraw zostanie wybiórczo wyłączona, tak by ograniczyć zagęszczenie źródeł światła.

W trybie oszczędnym będzie pracowało również nocne podświetlenie obiektów w Uniejowie. Inteligentny system zarządzania dynamiczną iluminacją mostu, Kolegiaty, Zamku Arcybiskupów Gnieźnieńskich wraz z elementami zabytkowego Parku Zamkowego pozwala dowolnie sterować sieciami w sumie ponad 400 ledowych punktów świetlnych.

Nie ulega wątpliwości, że najskuteczniejszym rozwiązaniem umożliwiającym oszczędzanie energii elektrycznej w długiej perspektywie jest wymiana źródeł światła na ledowe. Niestety, w chwili obecnej kompleksowa modernizacja całego oświetlenia nie jest możliwa. Na terenie gminy Uniejów mamy aktualnie około 1300 punktów świetlnych, z czego około 2/3 należy do samorządu. To nowa i zmodernizowana część oświetlenia ulic i przestrzeni publicznych, pracująca w całości w energooszczędnej technologii ledowej. Pozostałe 400 latarń, wraz z zasilającą je infrastrukturą (w tym około 180 szt. na terenie miasta) stanowi majątek Spółki Oświetlenie Uliczne i Drogowe Sp. z o.o. z Kalisza. Używanych przez konsorcjum opraw sodowych nie da się przyciemnić ani wyłączyć wybiórczo, dlatego jedynym sposobem na ograniczenie zużycia energii w sieci lamp należących do spółki pozostaje ich wygaszenie w godzinach nocnych, gdy ruch uliczny jest najmniejszy (pomiędzy godziną 23:00 i 5:00).

Przygotowując projekt „Budowy, przebudowy i modernizacji oświetlenia publicznego w Uniejowie”, musieliśmy zrezygnować z wymiany lamp na ulicach powiatowych – wyjaśnia Burmistrz Kaczmarek. – Brak dobrej woli ówczesnego starosty i blokowanie gminnych inwestycji budziło obawy samorządu o stratę całego projektu, na który pozyskaliśmy blisko 3 mln zł dofinansowania. Gdyby nie te przeszkody, dziś temat wydajnego, nowoczesnego i oszczędnego oświetlenia na obszarze całego Uniejowa mielibyśmy za sobą.

Mimo, że lamp zasilanych przez kaliską spółkę jest proporcjonalnie o połowę mniej, to właśnie ich działanie generuje dla gminy największe koszty. Dlaczego tak jest? Te latarnie są wyposażone w nieefektywne oprawy sodowe o mocy 250W. Ten sam efekt oświetlenia osiągamy na gminnej infrastrukturze używając lamp ledowych o mocy w przedziale 60-100W.

Nowe stawki na zakup energii elektrycznej dla zasilenia latarni (w ramach spółki) obowiązują od 1 lipca br. Aktualna stawka za 1 kWh zużytej energii wynosi 2,29 zł, co stanowi wzrost ceny w stosunku do pierwszego półrocza w tym roku o 200% (0,76 zł / kWh) i aż o 600% w porównaniu z rokiem ubiegłym (0,32 zł / kWh). Dla porównania, łączny koszt zużycia energii tylko w pierwszym półroczu 2022 roku osiągnął już pułap porównywalny z sumą zużycia energii za cały 2020 rok. (174 tys. zł za zużycie w okresie od stycznia do czerwca w 2022 r.; 179 tys. zł za zużycie energii w okresie od stycznia do grudnia w 2020 r.). To suma kosztów tylko za pierwsze półrocze, czyli jeszcze przed wprowadzoną obecnie podwyżką. Opłaty za trzeci kwartał 2022 r. będą już rozliczane po stawce 3 razy wyższej.

Należy w tym miejscu dodać, że koszt zużycia energii elektrycznej nie jest jedynym wydatkiem ponoszonym przez gminę na rzecz Spółki Oświetlenie Uliczne i Drogowe z Kalisza. Dochodzi do tego koszt utrzymania infrastruktury oraz stała, miesięczna opłata „abonamentowa”, ponoszona na rzecz spółki. W 2020 r. było to: 11,4 tys. zł, w 2021: 11.75 tys. zł, a obecnie 12,3 tys. zł. W ramach opłaty prowadzone są jedynie zaplanowane modernizacje sieci, za wszystkie niezbędne naprawy oraz bieżące usuwanie awarii oświetlenia, spółka wystawia gminie oddzielny rachunek. Tylko w pierwszym półroczu bieżącego roku gmina wydała z tego tytułu przeszło 106 tys. zł, natomiast aż 177 tys. zł w całym roku 2021 oraz 149,5 tys. zł w 2020 roku.

Zakładając, że wyżej wymienione koszty będą w najbliższym czasie najprawdopodobniej dalej rosnąć, samorząd szuka rozwiązań, które pozwolą całość oświetlenia ulicznego na terenie gminy objąć naszym systemem zasilania. Wiąże się to oczywiście z ogromnym nakładem na inwestycję w budowę gminnej infrastruktury oświetlenia wraz z siecią zasilania, w miejsce obecnej, stanowiącej majątek Spółki Oświetlenie Uliczne i Drogowe z Kalisza. Przy założeniu, że na terenie całej gminy byłoby to około 400 punktów świetlnych, to przy obecnych stawkach na rynku (minimum 16 tys. zł za kompletną budowę jednego takiego punktu) należy się liczyć z inwestycją rzędu 6-7 mln zł, co oczywiście bez wsparcia środkami zewnętrznymi jest dla budżetu gminy wydatkiem nie do udźwignięcia.

(MB)

 

Projekt KSOW i „Śniadanie w zagrodzie i zamku”

W ciągu dwóch weekendowych dni odbywały się w Uniejowie warsztaty z zakresu projektu pn. „Śniadanie w zagrodzie i zamku – lokalne produkty i ginące zawody, nasze dziedzictwo kulturowe”.  Szkolenia dotyczyły konkursu nr 6/2022 dla partnerów Krajowej Sieci Obszarów Wiejskich i obejmowały operacje zaplanowane na rok 2022 w ramach dwuletniego planu operacyjnego na lata 2022-2023. Całość współfinansowana została ze środków Unii Europejskiej w ramach Schematu II Pomocy Technicznej „Krajowa Sieć Obszarów Wiejskich” Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2014-2020.

obrazek

W sobotę uczestnicy warsztatów spotkali się w Zagrodzie Młynarskiej. Miejsca nie wybrano przypadkowo, bo przecież gdzie, jeśli nie w skansenie, szukać śladów przeszłości? Już same budynki, takie jak dwór, chałupa, budynek inwentarski czy stodoła, umożliwiają odwiedzającym obcowanie z kulturą dawnej wsi.

Pierwszą część spotkania poprowadził miejscowy architekt – Filip Tomaszewski. Na początek odbyły się warsztaty pieczenia podpłomyków w zagrodowej karczmie. Kursanci przystąpili do własnoręcznego formowania podpłomyków z wody, mąki i soli, po czym każdy z nich otrzymał gotowy, upieczony w piecu chlebowym produkt. Przy okazji wszyscy poznali też właściwości wspomnianego pieca oraz poznali sposób jego działania.

Ciekawą atrakcją było zwiedzanie wiatraka pod okiem kustosza. Wiatrak stanowi wyjątkowy zabytek techniki i jest dzisiaj żywym muzeum młynarstwa. W jego wnętrzu zwiedzający zapoznali się z mechanizmami będącymi świadectwem kunsztu dawnych cieśli. Przewodnik zobrazował uczestnikom czynności, jakie w ciągu dnia musiał wykonać młynarz, aby wiatrak działał sprawnie. Opowiedział też o technice mielenia mąki i robienia pieczywa, a także zaprezentował pracę wiatraka. W treści pogadanki usłyszeć można było również wiele ciekawostek o zwyczajach, przesądach i nazewnictwie – związanych z szeroko pojętą kulturą dawnej wsi. Pojawiła się też opowieść o ginących zawodach.

W kolejnej części przyszedł czas na poszerzenie wiedzy o serach. W tej tematyce obszerną wiedzę wykazał się Przemysław Rajski z serowarni „Czarna Owca”. Potem wszyscy zajęli się degustacją produktów.

Tuż przed południem, jak na porę obiadową przystało, wzięto się za przygotowanie ciepłego posiłku. W menu znalazły się zalewajka i pyrcok. Nad odpowiednim wykonaniem dań czuwały panie Barbara Koralewska i Małgorzata Krygier ze Świnic Warckich. W międzyczasie inni mieszkańcy tej miejscowości opowiadali o tradycyjnych potrawach z ich terenu, ciekawostkach dotyczących regionu oraz życiu na wsi w dawnych czasach.

Kiedy uczestnicy zajadali się obiadem, Zespół Śpiewaczy „Świniczanki” umilał im czas dźwiękami pięknych biesiadnych piosenek.

Niedzielne spotkanie upłynęło bardzo smakowicie, a odbyło się na Zamku Arcybiskupów Gnieźnieńskich. Jako że zamek uchodzi za miejsce, w którym swego czasu przebywali rycerze, w programie warsztatów znalazły się opowieści o posiłkach, jakie przygotowywali sobie wojownicy i giermkowie. Zamek to ciekawy zabytek historyczny, dlatego jednym z punktów wydarzenia było zwiedzanie jego czeluści. O wszystkich tajemnicach średniowiecznej budowli opowiedział historyk Jędrzej Kałużny, a towarzyszyła mu Angelika Wochna.

Po lekcji historii uczestnicy udali się na autorski pokaz kulinarny w wykonaniu Adama Kozaneckiego. Finalista programu MasterChef przygotował zupę piwną oraz perliczkę nadziewaną podrobami i kaszą, pieczoną z sokiem wiśniowym. Kiedy dania były gotowe, rozpoczęła się degustacja.

Na tym jednak nie koniec. Jak mówi przysłowie – apetyt rośnie w miarę jedzenia. Wszyscy, którzy mieli ochotę skosztować czegoś więcej, zabrali się do wspólnego lepienia pierogów, oczywiście pod czujnym okiem Adama. Co do pierogów – były oryginalne, bo z nadzieniem z mięsa królika, w lubczykowym bulionie.

Warsztaty bez wątpienia zaliczyć można do bardzo udanych – było na nich coś dla duszy oraz coś dla ciała. Wszyscy bawili się doskonale, poznali sekrety tradycyjnej kuchni regionalnej, a przy okazji dowiedzieli się wielu cennych informacji o naszym regionie.

A.Ol.

źródło: Gmina Uniejów

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ